Urodzony 21 Grudnia 1999 roku Mariusz Pacha w Warszawie. Chłopiec od małego nie sprawiał rodzicom problemu, miał wiele zainteresowań, był pogodny, miły, otwarty na nowe znajomości, troskliwy, szczery. W szkole miał przeważnie dobre oceny. Mariusz bardzo interesował się pływaniem i już w wieku 14 lat wygrał zawody pływackie wojewódzkie, otrzymał za to złoty puchar z jego imieniem i nazwiskiem. Rodzice chłopca bardzo wspierali go w jego zainteresowaniach szczególnie w pływaniu. po skończeniu szkoły podstawowej chłopiec udał się do szkoły pływackiej i ratowniczej do której bez większego problemu zakwalifikował się. Niestety Mariusz nie wpadł w dobre towarzystwo i robił dużo nielegalnych rzeczy. Między innymi napadał na sklepy wraz z znajomymi, porywał ludzi stał się kompletnie innym człowiekiem. W trakcie jego 1 ,,akcji'' Mariusz bardzo stresował się i czuł pewną niepewność z tego co robi. Jednak koledzy wybili mu te myśli z głowy i przestał się przejmować takimi rzeczami. Popadł  w alkoholizm zaczął palić, pić itp.. chociaż nigdy nie chciał nawet spróbować smaku alkoholu lub tytoniu.  Mężczyzna po kilku latach przestępstw opamiętał się i odciął od złego towarzystwa. W między czasie Mariusz przeżywał straszliwy okres jakim był dla niego śmierć ojca. Musieli się przeprowadzić pod Warszawę do mniejszego mieszkania wraz z rodziną. Chłopak po skończeniu szkoły udał się do pracy na basenie. Kochał ratować ludzi. Ratownicy od małego byli dla niego wzorcami kiedy widział jak ratują jedną z osób która tonęła i na szczęście udało się ratownikowi uratować tego mężczyznę. Mariusz wiele godzin poświęcał w swojej pracy. Było to jego hobby. Po kilku latach pracy na basenie Mariusz dostał ofertę jako ratownik na plaży w Los Angeles. Chłopak bardzo ucieszył się z tego powodu i bez dłuższego namyślania się zostawił rodzinę i wyjechał za granicę. w USA poznał kobietę życia z którą jest do dnia dzisiejszego. Mariusz został uhonorowany wieloma medalami, pucharami za zawody pływackie, ratowanie ludzi. W najbliższe Święta Bożego Narodzenia zaprosił całą rodzinę do swojego miejsca zamieszkania ani spotkać się z nimi porozmawiać trochę o jego przeszłości i o tym co działo się w jego życiu. Najbardziej chciał podziękować Mamie i Świętej pamięci ojcu za to jak mocno go wspierali w trudnych chwilach w jego życiu i jego zainteresowaniach. Mariusz cieszy się z życia ratownika na najpopularniejszej plaży na świecie rozwinął swój język angielski i nie śmiałość do poznawania nowych kontaktów, znajomości. Mariusz zmienił się bardzo na lepszego człowieka. Już nie musi się stresować niczym ani martwić. Jest szczęśliwym człowiekiem. Poznał swoją miłość życia i czeka aktualnie na przyjazd swojej rodziny w Święta. 